Szczęśliwy finał poszukiwań dwóch 15-letnich harcerzy
W nocy z soboty na niedzielę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim, przy udziale służb ratunkowych podjęli akcję poszukiwawczą, której celem było odnalezienie 15-latków z Warszawy. W jednostce Policji ogłoszono alarm. Po dwóch godzinach intensywnych działań, udało się zlokalizować nastolatków. Nie wymagali hospitalizacji i zostali przekazani pod opiekę dorosłych. Dobra współpraca policjantów, strażaków i harcerzy doprowadziła do szczęśliwego zakończenia poszukiwań.
Około godziny 2 w nocy 26 października 2025 roku, do oficera dyżurnego nowodworskiej komendy Policji wpłynęło zgłoszenie, dotyczące zaginięcia dwóch nastolatków. Policjanci z powiatu nowodworskiego, przy współpracy ze służbami ratowniczymi natychmiast podjęli akcję poszukiwawczą, której celem było odnalezienie 15-latków z Warszawy.
W działania włączyli się strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim, OSP Ratownictwo Wodne, druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Goławicach Pierwszych, policjanci z Oddziałów Prewencji Policji w Piasecznie oraz harcerze.
Z ustaleń wynika, że dwaj 15-latkowie pociągiem przyjechali z Warszawy do stacji Brody Warszawskie, a następnie pieszo mieli pokonać drogę prowadzącą przez tereny leśne, aż do jednej z wsi w gminie Pomiechówek. W wyznaczonym miejscu jednak się nie pojawili.
Służby szybko rozpoczęły poszukiwania w kompleksie leśnym, który jest szczególnie wymagający ze względu na ograniczoną w porze nocnej widoczność i trudne warunki terenowe. Dzięki współpracy policji i służb ratunkowych, po około 2 godzinach udało się zlokalizować poszukiwanych. Chłopcy usłyszeli sygnały dźwiękowe radiowozu, po czym włączyli latarki, w następstwie czego zostali zauważeni. Spali w namiocie, który samodzielnie rozstawili w lesie, około 2,6 km od wyznaczonego miejsca noclegowego. Byli przekonani, że rozbili namiot we właściwej lokalizacji, dlatego nie kontaktowali się z innymi osobami.
Akcja zakończyła się szczęśliwie. 15-latkowie nie wymagali hospitalizacji i zostali przekazani pod opiekę osób dorosłych.
kom. Joanna Wielocha